Piszą o nas


Były jajeczka, baranki, żurek i zaduma..
Wielkanoc w Ałmaty

Choć wiosna niespiesznie podąża do Kazachstanu, a mieszkańcom Ałmaty spędzają sen z oczu deszczowe chmury i z nostalgią ćwierkające, zmarznięte ptaki, to wiosennie jak nigdy dotąd, w atmosferze życzliwości i zapachu polskiego żurku przywitaliśmy na południu tegoroczną Wielkanoc. Bo przecież nie słońca, zielonych drzew i wiosennych temperatur nam trzeba, by poczuć jak bardzo ciepłą, pełną nadziei i świeżości radość niesie Zmartwychwstanie Chrystusa.
Moi uczniowie polskich klas w Szkole + Gimnazjum nr 23 przygotowali piękne pisanki, które zanieśli w prezencie na spotkanie wielkanocne pracownikom Ambasady, później zajęli się wypełnianiem swych koszyczków, bowiem jak co roku planowaliśmy wspólne święcenie pokarmów. Wiosnę przechytrzyliśmy zdaje się naszym radosnym nastrojem i zadumała się zapewne nad swą przekornością, bowiem, kiedy już w Wielką Sobotę podążaliśmy do kościoła z koszyczkami pełnymi pisanek, baranków, wyjrzało słońce, a z nim przyszła zaduma nad potęgą Chrystusowego Zmartwychwstania.
Potem już wspólne gotowanie żurku, wspólne pieczenie bab wielkanocnych, jeszcze tylko nakrycie stołu, podzielenie się jajkiem i wszyscy czuliśmy, że wiosna, choć nie za sprawą słońca (bo za oknem znów szaruga), to zawitała w naszych sercach wraz z Wielkanocą.
Na spotkaniu obecna była Pani konsul Justyna Afek, zaprzyjaźniony od zawsze z polskimi klasami Pan Andrzej Kramarski- dyrektor firmy - Żana Baryt Azja oraz gościnnie - dawny nauczyciel języka polskiego w naszej szkole, z kolei konsul w Ambasadzie w Ałmaty, a dziś konsul w Ambasadzie RP w Moskwie Pan Michał Greczyło.

 

Nasi go?cie , a w?r?d nich przyjaciel polskich klas
Nasi goście, a wśród nich przyjaciel polskich klas 
pan Andrzej Kramarski
fot. z arch. M. Zielińskiej

Marta Zielińska

 

http://www.glospolski.narod.ru/27/INDEX-2.HTM